"Benefis Marzeń" 2009
W dniach 13-15 września 2009 r. Fundacja Spełnionych Marzeń zorganizowała I Ogólnopolski Zjazd Dzieci i Młodzieży po przebytej chorobie nowotworowej pod patronatem Pani Marii Kaczyńskiej - Małżonki Prezydenta RP.
Gości specjalnymi imprezy były delegacje dzieci i młodzieży z kilkunastu ośrodków onkologicznych w Polsce. Wśród nich znalazła się była pacjentka Kliniki w Lublinie - Renata Kopeć, której sprawozdanie ze Zjazdu prezentujemy poniżej:

    Jesteśmy bohaterami naszego życia - młodego, a tak bardzo doświadczonego przez los. Odnieśliśmy życiowy sukces, bo wygraliśmy, wygraliśmy ze strasznym przeciwnikiem chorobą nowotworową ! Nagrodą za tą ciężką i długą drogę do sukcesu jest każde nasze wspólne spotkanie nas wszystkich wygranych bohaterów.
    I takie właśnie spotkanie odbyło się we wrześniu na: I ogólnopolskim zjeździe dzieci i młodzieży po przebytej chorobie nowotworowej.
To niezwykłe wydarzenie, które odbyło się w Warszawie i trwało 3 dni było przesiąknięte ogromną chęcią życia. Każdy nowy dzień zaskakiwał nas coraz bardziej.
    Podczas dyskoteki, która odbyła się pierwszego wieczoru był koncert Sashy Strunin, która wraz z Tomkiem Lubertem zachęciła wszystkich małych i dużych pacjentów do wspólnej zabawy.
Kolejny dzień od samego ranka był również pełen wrażeń. Zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy zwiedzać Warszawę, rejs statkiem po Wiśle rozweselił nam Klown. Po intensywnym zwiedzaniu naszej stolicy, wróciliśmy na kwaterę, aby przygotować się do najważniejszego wydarzenia naszego spotkania.
Gala, która odbyła się w teatrze Roma, była punktem szczytowym tego zjazdu. Chyba każdy z nas był zaskoczony, gdy okazało się, że uroczyste spotkanie poprowadzą Olivier Janiak i Joanna Racewicz.  Z minuty na minutę robiło się coraz bardziej zaskakująco, gdyż wraz z nami świętowało wiele znanych osobistości, począwszy od Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej przez wszystkie znane nam gwiazdy telewizyjne.
    Całą Galę uświetnił koncert Patrycji Markowskiej, a wspólnym śpiewom nie było końca. Wszyscy chcieliśmy, aby nasze wspólne spotkanie trwało jak najdłużej i nikt z nas nie chciał wracać do domu, bo dopiero podczas kulminacyjnego punktu spotkania zaczęliśmy się rozgrzewać. Wśród całej „ naszej rodziny ” przez wszystkie dni u wszystkich gościł uśmiech na twarzy, bo właśnie na takim zjeździe, znajdujemy zrozumienie, radość i nabieramy energii do życia.
    Już dziś wszyscy nie możemy doczekać się kolejnego zjazdu, bo takie wspólne chwile uświadamiają nam, że po ciężkich i trudnych dniach walki, przychodzą dni szczęści, dla, których warto żyć..